|
|
|
W dniu 2 lutego 2026 roku zgromadziliśmy się jako szkolna społeczność na Eucharystii, celebrującej święto Ofiarowania Pańskiego. Tego dnia liturgia prowadziła nas przez rytm oczekiwania ku Jezusowi, nieprzypadkowo nazywanemu w tradycji chrześcijańskiej Światłem Narodów. Po zakończeniu mszy świętej, zgodnie z corocznym zwyczajem, dokonaliśmy zawierzenia szkoły Maryi, oddając naszą codzienność, naukę, relacje i przyszłe decyzje pod Jej opiekę — Matce Jezusa, wyznaczającej nam właściwy kierunek w gąszczu szkolnych dróg i różnych zawirowań.
Homilia prefekta szkoły ks. Marcina Libery MS pulsowała treścią i znaczeniami ukrytymi w Ewangelii. Usłyszeliśmy o czasie oczekiwania na nadejście Mesjasza, rozumianym nie jako bezczynność trwania, lecz jako aktywny proces dojrzewania serca. Postać Symeona wybrzmiała w roli symbolu skutecznej cierpliwości — mającej sens i cel, przypominającej długodystansowy bieg, wieloletnie wypatrywanie Zbawiciela. Wypowiedź starca staje się dla współczesnych znakiem spełnionej obietnicy — dla nas nierzadko znużonych oczekiwaniem na dobro i pokój, szczególnie w epoce nadmiaru bodźców, przyspieszającej rytm życia i skracającej cierpliwość.
Zatrzymaliśmy też naszą uwagę również nad gestem ofiary składanej w świątyni. Prawo Mojżeszowe przewidywało dar w postaci baranka, jednak dla rodzin uboższych dopuszczało parę synogarlic albo dwa młode gołębie. Ten szczegół, często pomijany, odsłania społeczne realia Palestyny I w. Ptaki ofiarne oznaczały prostotę życia, brak zamożności, codzienną pracę rąk. W tym świetle Święta Rodzina jawi się jako bliska zwyczajnym ludziom, zakorzeniona w świecie skromności i pokory. Historycy judaizmu podkreślają, że taki rodzaj ofiary stanowił znak przynależności do najniższej warstwy ekonomicznej, paradoksalnie stając się teologicznym manifestem Boga, wchodzącego w historię nie za pośrednictwem pałaców. Zmierzającego do nas w znaku ubogiego życia. Obraz gołębi pokazuje, że wielkość Zbawiciela rodzi się w ciszy i prostocie.
Akt zawierzenia szkoły Maryi przybrał formę uroczystego wyznania. Dyrektor szkoły Dorota Pawłowska wypowiedziała słowa modlitwy zawarte w tym dokumencie, a nauczyciele, zgromadzeni przed ołtarzem, stworzyli krąg osób odpowiedzialnych i troszczących się o jakość edukacji dzieci i młodzieży gromadzących się w naszej placówce. Ten moment stanowił most łączący uczniów i wychowawców oraz codzienność wpisaną w szkolne ławki z przestrzenią sacrum. Sens funkcjonowania szkoły ujawnił się w budowanej wspólnocie serc i intencji działającej na rzecz rozwoju młodego człowieka.
Ewangelia według św. Łukasza prowadziła nas przez scenę spotkania, nasyconą dramatyzmem i nadzieją. Symeon, starzec pamiętający długie lata czekania, wziął Dziecię w ramiona, jakby obejmował sens całego życia. Prorokini Anna, wytrwała strażniczka modlitwy, dopełniła obrazu świadectwem wierności. Ten fragment Pisma Świętego uczy, że spełnienie obietnicy często przychodzi nie wtedy, gdy się spieszymy, ale wówczas, kiedy potrafimy czekać, mając jasno wytyczony cel.
|
|
|